środa, 27 stycznia 2016

[007] Nowe rozdziały

I'm Maddison Ravenclaw

Rozdział 16 – Więźniowie przeszłości

Autor: PomyLuna

- Niech pani spojrzy mi w oczy. – Dopiero po chwili, szare, starawe tęczówki zderzyły się z gorącym brązem. – Nie wściekam się przecież, że nie powiedzieliście mi, że spałam sobie smacznie przez tydzień, a, z całym szacunkiem, wy nie próbowaliście mnie obudzić. Ja tylko chcę się napić.
Pierwszy raz pojawił się u mnie taki sarkazm. Pani Pomfrey popatrzyła w okno, dokładnie skanując moje słowa. Po chwili popatrzyła na mnie karcącym wzrokiem i pokiwała groźnie palcem. Roześmiałam się lekko, ale potem zaczęłam analizować fabułę książki o więźniu Azkabanu. Zdałam sobie sprawę, że tej nocy ma się coś wydarzyć, a mianowicie Syriusz Black wedrze się do Hogwartu.

Szary Fort, czyli jak nie zgłupieć na środku Bałtyku

Rozdział 1 – Julia Cezar


Autor: Anaya Tyrell

Czy ktokolwiek wyobrażał sobie kiedykolwiek życie w jakimś super-forcie w stylu Strefy 51[1] na środku Bałtyku? Nie? Ja też nie. Tylko, że różnica między mną, a normalnymi ludźmi jest taka, że oni nie mogą sobie tego wyobrazić, a ja… nie muszę.
Och tak, na cudny wiatr Neptuna, tak właśnie wygląda moja codzienność. Wielki, szary fort wiecznie śmierdzący rybami pośrodku niczego oraz dobudowana ogromna podwodna kopuła, spod której codziennie idąc na śniadanie mogę przyglądać się wyjątkowo barwnemu życiu seksualnemu moren. Żyć nie umierać, co?

White Garden

Rozdział 3


Autor: Ailen

Mimo to czuła, że będzie inna niż wszyscy jej podwładni. Usiadła obok śpiącej dziewczyny, wzięła w dłoń kosmyk jej ciemnoniebieskich włosów i zaczęła go czesać.
- Ma śliczną twarz. Aż trudno uwierzyć, że posiada tak potężną moc, iż może zniszczyć całą ludzkość w jednej chwili... Mi-ya-mo-sia. - blondynka zaśmiała się uroczo. - Będziesz moim najsilniejszym punktem. Nawet sobie nie wyobrażasz, ile pracy włożyłam w to, by dotrzeć do miejsca, w którym jestem. Teraz wszystko jest na wyciągnięcie ręki.

The Shadow in the Heart

Rozdział 2 – Ten cudowny uśmiech


Autor: Oxena

Obserwując ją, rzeczywistość przestała mnie interesować. Co jakiś czas słyszałem głosy komentatorów, lecz ignorowałem je. W tej chwili liczyła się dla mnie tylko ona i to, by nie stracić jej z oczu. Miałem wrażenie, jakbym odleciał myślami gdzieś daleko, a przypomnienie sobie jej melodyjnego głosu i delikatnych, małych dłoni wcale mi nie pomogło. Chyba dopiero meteoryt musiałby spaść na ziemię albo wielka chmara smoków się tutaj pojawić, aby przywrócić mnie na ziemię.

Wbrew Grawitacji  – Wolfstar

Rozdział 39 – Izba Pamięci


Autor: Świniareczka

– Po obiedzie znowu muszę iść do gajowego. – Chłopak skrzywił się z niechęcią. Uśmiechnąłem się lekko i pociągnąłem go za rękę w stronę wieży Gryffindoru. – Pewnie nie mam co cię dzisiaj przekonywać, że przeproszenie Zabiniego ukróciłoby twoje cierpienia?
Syriusz najeżył się, zaciskając mocniej dłoń na mojej.
– Prędzej sczeznę – odburknął, wywołując mój śmiech.
Zaraz jednak zamilkłem, bo za rogiem zauważyłem trzech Ślizgonów, stojących przy oknie i dyskutujących o czymś żywo. Zacisnąłem zęby, kiedy ciemne oczy Regulusa odnalazły mnie i zwęziły się, przenosząc się znowu na twarz kolegi. Usłyszałem, jak Syriusz zatrzymuje się tuż za mną. Jego dłoń zaczęła drżeć.
– Syriusz, ja to załatwię – przypomniałem mu dyskretnie, kiedy zwabiony spojrzeniem młodszego Blacka, Zabini się odwrócił.

Morning Mug

Wildlife Fairytail


Autor: Louise

Przez chwilę znów zapadła cisza, zagłuszana jedynie szumem płynącej wody. Po chwili jednak Kamma dotykał swoimi brudnymi dłońmi oboje moich policzków.
- Jesteś.... smutna.
- Chcę wrócić do domu. Do miasta. - powiedziałam - Tęsknie za rodziną. Czy znasz może drogę jak się stąd wydostać?
Czarnowłosy znów nie odzywał się dłuższą chwilę jak gdyby analizował to co przed chwilą powiedziałam. Za chwilę jednak pokiwał twierdząco głową.
- Czy wyprowadzisz mnie stąd? Myślę, że gdybyś ze mną wyszedł również otrzymałbyś pomoc.
Kamma pokazał mi jeden palec i skinął twierdząco, jednak gdy pokazał dwa palca zaprzeczył.
- Tu - zaczął pokazując całą dżungle - Mój dom. Twój nie. Ty możesz iść.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz