piątek, 14 kwietnia 2017

[010] Nowe rozdziały

Endowed with power - Magia żywiołów

Rozdział V

Autor: Kami

(...)Wyszła z łazienki i zastała rozłożonego na łóżku Justina. Spojrzał na nią z uśmiechem i wstał rzucając w jej stronę trzy sztylety. Każdy z nich złapała bez najmniejszego wysiłku.
- Gdzie reszta?- zapytała przypinając sztylety kolejno do paska, do ramienia i do kostki.
- Stwierdzili, że nie chce im się na nas czekać - mruknął - zabrali nam proszek Fiuu.
Ariana zaśmiała się.
- To polecimy- powiedziała z wesołym uśmiechem.
Justin spojrzał na nią z radością.
- W sumie to genialny pomysł!-krzyknął i wybiegł z pokoju,
_________________________________________________________________________________

Lost in the Time

Sto pięćdziesiąt sześć

Autor: Nessa

Nie, zdecydowanie nie chciała wracać pamięcią do wspomnienia tego domu. W końcu za każdym razem widywała dokładnie to samo, więc nie istniał powód, dla którego miałaby choć próbować go znowu roztrząsać. Co prawda nie wiedziała, dlaczego tak wiele emocji wzbudzała w niej perspektywa tkwienia przed budynkiem, którego nie znała i który niezmiennie po prostu obserwowała, czekając na coś, czego nawet nie potrafiła sprecyzować, ale…
Chyba że tym razem jednak było inaczej – tylko nieznacznie, ale… Co prawda nie miała pewności, zaś wszystko mogło okazać się równie dobrze wytworem jej wyobraźni, a jednak kiedy wysiliła pamięć, wyraźnie usłyszała łagodny szept – to oraz linijki cichej, melodyjnej pieśni, które mimowolnie zdecydowała się wyszeptać.
– Znajdę ją, nawet jeśli ukryje się pośród róż…

_________________________________________________________________________________

Light in the Darkness

Rozdział 36

Autor: Nessa

– Więc co robimy? – zaryzykowała, choć to chyba ona powinna mieć jakiś plan.
O dziwo, Mary jedynie się uśmiechnęła.
– Skoro już doszłyśmy do wniosku, że wariactwo mam w genach, równie dobrze obie możemy już całkiem oszaleć. Nany nie ma, a ja nie znam żadnej porządnej wiedźmy – rzuciła z przekąsem – ale właściwie po co mi jakiekolwiek plemię?
Jeszcze kiedy mówiła, w końcu podniosła się z kolan, z wolna ruszając w stronę Alyssy. Dopiero kiedy usiadła obok, dziewczyna zorientowała się, że Mary trzyma na kolanach laptopa.
Wampiry, demony i Internet?
A właściwie… czemu by i nie?
_________________________________________________________________________________

Blank Dream

Rozdział 4

Autor: Nessa

– W tym miejscu upływ czasu nie ma znaczenia… Bardzo wiele rzeczy go nie ma. – Wzruszył ramionami, zupełnie jakby rozmawiali o czymś najzupełniej normalnym. – Słońce zawsze jest w takiej pozycji – dodał, a dziewczyna z niedowierzaniem potrząsnęła głową.
– To nie ma sensu – zaoponowała machinalnie, coraz bardziej podenerwowana. – Jak mogłoby, skoro prędzej czy później zapada noc? Słońce przecież…
– Jest nieruchome – przerwał stanowczo Shadow. – Wieczny zmierzch, taki sam od zawsze… Odkąd ja sięgam pamięcią. – Zamilkł, po czym jakby od niechcenia obrzucił Angel uważnym spojrzeniem. – Nigdy nie doczekamy się świtu, moja droga. Po kres wieczności będziemy czekać na nadejście nocy…
_________________________________________________________________________________

Forever you said

Rozdział 47

Autor: Nessa

– Miałaś kiedyś problemy ze snem? Mam na myśli… Zdarza ci się może lunatykować? – wypaliła, zaś serce Eveline omal nie wyskoczyło z piersi ze zdenerwowania.
– Dlaczego pytasz…?
Lana zawahała się. Wciąż nie mówiła wszystkiego, a przynajmniej Eveline odniosła takie wrażenie.
– Bez powodu – stwierdziła wymijająco, jak nic kłamiąc. Eve była tego pewna, a jednak wcale nie miała o to do wampirzycy pretensji. – Teraz ja, tak jak ci obiecałam, ale… Obawiam się, że niekoniecznie spodoba ci się to, co ode mnie usłyszysz – zapowiedziała, zaś jej słowa sprawiły, że dziewczyna zapragnęła się histerycznie roześmiać.
Biorąc pod uwagę to, czego doświadczyła w ostatnim czasie… Cóż, jeśli po tym wszystkim miało okazać się, że jednak może być gorzej, zdecydowanie było pisane jej szaleństwo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz