niedziela, 7 maja 2017

[011] Nowe rozdziały

Wielka Czwórka Przyjaciół Hogwartu



Rozdział 16. Dyskusja o Charliem Chaplinie, spotkanie z Robin Hoodem i innymi nieprzyjaciółmi


- Myślisz, że lepszym imieniem dla sowy jest wiedźmin, czy Krakers?(...)
- Nie, na pewno nie Krakers.
- Tak, na Wiedźmina też się raczej nie nadaje – powiedział do słuchawki.
- Jak wygląda? – spytała dziewczyna.
- Cóż, jest biało czarna. I wygląda jak sowa.
- Nie wpadłabym na to. Jesteś pewien, że nie przypomina raczej tygrysa?
- Tygrys? Nie, to nie jest dobre imię dla niej. Jest za bardzo przymulona.
- To nie była propozycja imienia, aczkolwiek dobrze, że ją odrzuciłeś. W takim razie Zebra?
- Sowa o imieniu Zebra? – spytał Alex ze śmiechem. – Chcesz, by inne sowy się z niej śmiały? Może nazwijmy ją Mysz, to na pewno jej pomoże w relacjach „międzysowich”.
- Jakiej jest płci? – spytała blondynka.
- To jest zdecydowanie chłopak.
- W takim razie Czarnulka – zdecydowała Margaret.
- Powiedziałem, że chłopak.
- A ja podałam idealne imię.
- On i tak ma naprawdę przerąbane w życiu. Zachowuje się, jakby pomylił ściany na King Cross i walnął głową w nieodpowiednią.
Margaret parsknęła śmiechem.
- Co powiesz na Lenia?
- Lenia to też damskie imię, wiesz?
- Chodziło mi o słowo „Leń”.
- Wiem, przecież nie jestem idiotą.
„Leń!” – Alex pacnął się w czoło całą dłonią. – „Jestem idiotą.”

Autor: Okej

_________________________________________________________________________________

Chambermaid



Rozdział 3


W końcu stanęłam przed 410. Pokojem, w którym zameldowany był nie kto inny, jak tajemniczy towarzysz Tuckersona, na którym oko zawiesiła moja przyjaciółka. Wciąż ciekawiło mnie kim mężczyźni dla siebie byli. Zwykłymi znajomymi, krewnymi, czy może robili razem jakieś interesy?
Co cię to obchodzi, zabrzmiało nagle w moich myślach. Przecież to nie twoja sprawa. Nie dotyczy cię to w ani jednym procencie. Masz tylko sprzątać.
Potrząsnęłam głową. Czasami moja ciekawość nie dawała mi żyć.

Autor: Lux

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz