Rozdział 14
– Wybacz, że pytam akurat ciebie, ale… Ach, nie wiesz może jak ma się Ulrich?
Jej głos pozornie brzmiał obojętnie, ale wyczułam w nim coś, co dało mi do myślenia. To była troska, na dodatek pomieszana czymś jeszcze.
Czymś, co rozpoznałam na ułamek sekundy po tym jak zaprzeczyłam, a moja towarzyszka odwróciła głowę, wyraźnie rozczarowana.
Tęsknota.
Nessa
_________________________________________________________________________
Gosposia – Rozdział 50.
Cholerny Kankuro... Chyba za bardzo wczuł się w rolę marionetkarza, który mógł dowolnie kierować swoimi zabawkami...
— Pracujcie dalej na swoje utrzymanie na takim poziomie jak w tym miesiącu, a będę zadowolona.
Szybko odeszła od wzruszonych kierowników. Skoro miała grać rolę zorientowanej i pewnej siebie właścicielki zakładów, nie mogli widzieć jej rumieńców.
Sayuri Shirai
_________________________________________________________________________
Rozdział 11. Bestia
Wydawało mu się, że w jej wzroku dostrzegł poczucie winy. Nie miał pretensji, że z nim o tym nie rozmawiała, jednak ona mogła tak to zrozumieć. Postanowił przejść do konkretów.
- W Sunie mogłabyś się sporo nauczyć, więc warto, żebyś skorzystała. Ale jeśli wciąż go kochasz, nie jedź. To będzie tylko bardziej boleć.
Kareena
_________________________________________________________________________
42. Super Wojownicy
[...] — Tu jestem – odezwał się niespodziewanie głos.
Odwróciłam się mechanicznie szukając nadawcy. Siedział on na dużym pniu spoglądając w dal. Jak długo nas obserwował?
— Czekałem.
Przez moje ciało przebiegł dziwny dreszcz. Nie umiałam określić jak właściwie się czułam. Na pewno zdenerwowanie pomieszane z ekscytacją. Tyle mnie zapewne tu czekało niewiadomych. Siedział sobie tak zwyczajnie i oczekiwał właśnie mnie? [...]
Killall
_________________________________________________________________________
Rozdział XXXI. Łowcy
Poczuła, jak ktoś ostrożnie dotyka jej włosów. Poznała głos Davida, choć już go nie widziała. Mgła zasnuła jej wzrok.
- Spokojnie, karetka już jedzie, wytrzymaj. Dasz radę.
- To byli łowcy – szepnęła z wysiłkiem. Z jakiegoś powodu musiała mu o tym powiedzieć. Pochylił się ku niej.
- Co mówisz?
- To byli łowcy czarownic... - wyszeptała i zapadła w ciemność.
Natalia Iubaris, Iara Majere





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz