Nowe rozdziały

Regulamin 

  1. Aby zgłosić nowy rozdział, Twój blog musi należeć do Spisu Opowiadań
  2. Zgłoszenia zostawiamy tylko tutaj. Informacja o nowym rozdziale pozostawiona w innej zakładce nie będzie uwzględniona.
  3. Fragment powinien być krótki  (max. 1/4 strony A4). 
  4. Możesz zgłosić jednocześnie rozdziały z kilku blogów. 
  5. Nowe rozdziały publikujemy, kiedy zgłoszą się co najmniej dwa blogi
  6. Za treść fragmentu rozdziału odpowiada autor. Nie sprawdzamy błędów w Waszych opisach.


ZASTRZEGAMY SOBIE PRAWO DO ZMIANY REGULAMINU!

OSTATNIA ZMIANA: 02/08/2017r.


FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY: 
1. Tytuł bloga.
2. Tytuł i/lub numer rozdziału.
3. Adres bloga.
4. Autor bloga.
5. Krótki fragment rozdziału.


Notki pojawiać się będą we wtorki i piątki.


16 komentarzy:

  1. Tytuł bloga: "To jest prawdziwa przyjaźń – osłaniać innych nawet kosztem siebie."
    Tytuł rozdziału: *42*
    Adres bloga: http://kociol-pelen-amortencji.blogspot.com/
    Autor bloga: SBlackLady
    Fragment rozdziału:"– Cieszę się, że masz chociaż ten jeden sposób opanowany, bo możliwe, że będzie ci to potrzebne do zadania, które ci powierzam. – Powiedział i położył obie dłonie na biurku. Przechodzimy do konkretów. – Mój nowy informator postawił warunek swojej współpracy. Poprosił o ciebie.
    – O mnie? – Zapytała zastanawiając się, kto, u licha, może chcieć z nią współpracować?
    – Tak, o ciebie. Cóż… Zgodziłem się na układ: informacje za informacje. – Parkes spojrzała na niego starając się ukryć oburzenie. Mam zdradzać Zakon? – Informacje, które będziesz przekazywała nie będą dokładne. Na pewno przed spotkaniem będziesz przygotowywała sobie, co powiedzieć tej osobie. Będziesz mu przekazywała informacje o tym, co się dzieje z Lily Evans. Czy jest bezpieczna, jak sobie radzi na kursie…
    – …Kto chce informacji o Lily? – Zapytała i już nie kryła wzburzenia. Kto, do cholery, chce wiedzieć, co u niej?"

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. Tytuł bloga: Julia i demony
    2. Tytuł i/lub numer rozdziału: Rozdział szósty
    3. Adres bloga: http://julia-i-demony.blogspot.com/
    4. Autor bloga; Andalouse
    5. Krótki fragment rozdziału:

    Zazza w milczeniu wbija spojrzenie w ognisko. Nono wzdycha. Wsuwa koniec kija – ten pozbawiony kiełbasy – pod kępkę trawy, by unieść narzędzie i sprawdzić stopień wypieczenia.
    – Masz rację – mówi w końcu. – Tym razem mamy szansę być pierwsi, a należy się nam to. Poza tym chętnie utrę jej nosa. A teraz wybaczcie, biorę bułeczkę i będę jadł.
    Chłopak zajmuje się posiłkiem, a ja odciągam Zazzę kilka kroków dalej.
    – O czym wy do cholery mówicie? Moglibyście używać jakichś precyzyjniejszych określeń? Mam idiotycznie wrażenie, jakbyście zapominali o podmiocie w zdaniu... – W moim głosie nie da się nie usłyszeć irytacji. Narastała ona podczas całego ich dialogu, a teraz osiąga szczyt. Już nie poruszam kwestii tego, że mówią o mnie, jakby mnie wcale nie było obok.
    – Są rzeczy, o których mówi się tylko szeptem. – Dziewczyna przykłada palec do ust.
    Zwalczam potrzebę przewrócenia oczami. Ten tekst czytałam kilka lat temu w książce Fitzpatrick.

    OdpowiedzUsuń
  3. Horyzont Zdarzeń
    Rozdział VI
    https://predkosc-ucieczki.blogspot.com/
    Szalone Guru

    Fragment:
    Poruszyła ręką, chcąc sięgnąć po jeden z podkradzionych wcześniej shurikenów. Nie spuszczała wzroku z jōnina, który był tak nienaturalnie nieruchomy, że zaczynała wątpić w to, że rzeczywiście śpi. Podpuszczał ją? W aktualnej formie nie miała szans w starciu z Kakashim. Tak naprawdę Aya nie była pewna, czy kiedykolwiek byłaby w stanie go pokonać. Mimo wszystko głęboko wierzyła w swój spryt i nieograniczone możliwości nieuczciwej walki. Po krótkim wahaniu zdecydowała, że poczeka na lepszy moment, a wtedy zaatakuje niczym rozwścieczona żmija. Do tego czasu będzie cierpliwa jak jej nauczyciel dobrych manier.
    Kiedy pochyliła się do przodu, by spróbować podnieść zmęczone ciało, Kakashi uniósł powiekę.
    — Gapisz się — zaczął.
    — Zastanawiam — poprawiła go.
    — Nad?
    — Nad tym jak naprawić świat. Nakarmić głodujących, uleczyć cierpiących, uwolnić uciemiężonych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Live fast, die young
    06.
    https://cherub-life.blogspot.com
    Autumn

    Nie zastanawiał się dłużej, tylko zdjął ubrania i wziął szybki prysznic. Po paru minutach w samych bokserkach ruszył z powrotem do pokoju, gdzie z włączonym światłem czekał na niego Warren. Siedział po turecku na swoim łóżku i przeglądał coś w telefonie, ale gdy zobaczył Joshuę wchodzącego do pokoju, odłożył komórkę i spojrzał na Joshuę.
    Ten stanął na środku pomieszczenia i uniósł brwi.
    – Warren, jestem wykończony. Nie mam sił na tłumaczenie się – mruknął i ruszył do swojego łóżka.
    Po drodze położył brudne ciuchy na krześle, a grzebień zostawił na biurku.
    – Złapała mnie policja – powiedział nagle Warren.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lost in the Time
    Rozdział 6
    http://lost-in-the-time.blogspot.com
    Nessa

    Przecież wiedziała, co się stało. Podejrzewała przez cały ten czas, ale dopiero teraz mogła nazwać rzeczy po imieniu.
    Przemiana w końcu dobiegła końca. I owszem, była martwa, ale w zupełnie inny sposób – bo tak naprawdę dopiero teraz zaczęła żyć.
    – L… – wyrwało jej się i choć nie rozpoznawała własnego głosu, to nie miało dla niej znaczenia.
    Nie, skoro w końcu zdołała się obudzić, dokładnie tak, jak mu obiecała.
    Nie, skoro po tym wszystkim w końcu stali się tacy sami – i to było dobre.

    OdpowiedzUsuń
  6. Forever you said
    Rozdział 62
    http://forever-you-said.blogspot.com
    Nessa

    Kąciki ust wampira kolejny raz powędrowały ku górze.
    – Wyskoczyłaś z pędzącego samochodu – przypomniał usłużnie.
    Spojrzała na niego z niedowierzaniem, sama niepewna czy powinna śmiać się, czy może płakać. I wcale nie chodziło o to co jeszcze byłaby w stanie zrobić, gdyby okoliczności ją do tego zmusiły.
    – Możesz w końcu przestać? – wycedziła przez zaciśnięte zęby. Przeniosła dłonie na jego tors, dając mu do zrozumienia, żeby się odsunął. A przynajmniej to miała w planach, bo kiedy przyszło co do czego, gest okazał się tak nic nieznaczący i niepewny, że Marco najzwyczajniej w świecie go zignorował. – Przestań reagować na moje myśli – uściśliła, nie kryjąc frustracji. – To irytujące.
    – Myślisz za głośno – stwierdził, bynajmniej nie wyglądając na skruszonego. Zachowywał się tak, jakby to w istocie była jej wina.

    OdpowiedzUsuń
  7. Light in the Darkness
    Rozdział 64
    http://sins-of-the-angels.blogspot.com
    Nessa

    W tamtej chwili zaczęła żałować, że Uzjel podążał tuż za nią, co prawda milczący, ale jednak obecny, samą swoją bliskością doprowadzając ją do szału. Wszystko było nie tak i doskonale zdawała sobie z tego sprawę, coraz bardziej mając ochotę zacząć kląć na czym świat stoi.
    Jakby tego było mało, coś w słowach mężczyzny sprawiło, że poczuła żal – i to tak silny jak nigdy dotąd. Zaraz po tym w jej głowie pojawiła się cicha, bardzo niepewna myśl, o której po prostu wiedziała, że nie należała do niej.
    Nikt mnie nie zostawił…

    OdpowiedzUsuń
  8. Blank Dream
    Rozdział 13
    http://blank--dream.blogspot.com
    Nessa

    – Co sądzisz? – zapytał, zmieniając temat. Wyczekująco wpatrywał się w milczącą kobietę. – Ta dziewczyna…
    – Jest bardzo chwiejna – przerwała mu tamta. – Niczego jeszcze nie wiem. I wciąż zastanawiam się jak wiele rozsądku jest w twoim postępowaniu.
    – Wystarczająco, żebym próbował. Tanatos mi tego nie zabroniła.
    Bloodwell drgnęła, po czym nieoczekiwanie zwróciła się w jego stronę. Fałdy jej sukni zafalowały, podkreślając płynność ruchów.
    – Ponieważ dziewczyna nie należy do niej. Nie ma prawa ingerować, czyż nie?
    – Owszem. I całe szczęście, bo jak długo tak jest, nikt nie zabroni wtrącić się mnie – padło w odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdy kochamy
    17. new start?
    http://gdy-kochamy.blogspot.com/
    Fangirl

    Budynek, w którym znajdowała się moja nowa szkoła, był zupełnie inny od tego, który mieścił moje stare liceum. Z zewnątrz był o wiele mniej szary i nudny, otaczało go sporo zieleni; również w środku był dużo jaśniejszy, a korytarze – o wiele bardziej przestronne. Przebywająca tego dnia w szkole woźna pokierowała nas do gabinetu dyrektora. Do pomieszczenia wchodziło się przez sekretariat. Kiedy mama zapukała do drzwi, otworzyła nam młoda kobieta.
    – Panie Aleksandrowicz? – zapytała. Mama potwierdziła. – Pan dyrektor już czeka. Zapraszam.
    Po doświadczeniach z poprzedniej szkoły spodziewałam się kogoś pokroju Einsteina, tymczasem dyrektor, postawny mężczyzna w średnim wieku, wydawał się być jego niemalże całkowitym przeciwieństwem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Live fast, die young
    07.
    https://cherub-life.blogspot.com
    Autumn

    Joshua przez pewien czas podejrzliwie spoglądał na wyciągniętą dłoń, aż wreszcie wziął krótki wdech i powoli rzekł:
    – A nie złamiesz mi jej?
    Warren popatrzył na Joshuę z rozbawieniem.
    – Teraz ci nic nie zrobi. Jak nie musi albo nie chce, to nie bije.
    – A jeśli teraz chce?
    Warren pokręcił głową i przeczesał blond włosy.
    – Gdyby chciał, już dawno by coś zrobił. Poza tym, spójrz na niego. To taki mały, słodki dzieciak – wyszczerzył się, podchodząc do Floyda i tarmosząc mu włosy.

    OdpowiedzUsuń
  11. A przecież magia nie istnieje...
    6
    http://magicznarewolucja.blogspot.com
    Panna Czarownica
    Huncwoci, huncowci, hunc… – Aniela wreszcie usłyszała słowa, które profesor powtarzała jak mantrę. Kiedyś słyszała już to określenie, jak przechadzała się samotnie po szkole, ale do tej pory nie wiedziała co ono oznacza. Jednak uczniowie byli jakoś bardziej podekscytowani. Odchrząknęła głośno, by zwrócić na siebie uwagę profesor, ale ta dalej mówiła do siebie. – Ja kiedyś naprawdę przez nich oszaleję.
    – Przepraszam, pani profesor – Aniela spróbowała jeszcze raz, a wtedy McGonagall podniosła na nią wzrok, dalej wyglądając jakby coś mocno wytrąciło ją z równowagi. – Nie chciałabym przeszkadzać, ale…
    – Huncwoci… omijaj ich szerokim łukiem! – Fuknęła w stronę dziewczyny. – Właśnie wysadzili toaletę na czwartym piętrze, a Black szczerzył się tylko i mówił, że to nie on. Niech no tylko przyjdą do mnie na szlaban. A był prawie miesiąc spokoju…

    OdpowiedzUsuń
  12. "To jest prawdziwa przyjaźń – osłaniać innych nawet kosztem siebie."
    *43*
    SBlackLady
    http://kociol-pelen-amortencji.blogspot.com
    "Oczyma wyobraźni widziała Katherinę, która najpierw wygląda na zdziwioną, a potem piszczy jak mała dziewczynka i przytula ją tak mocno, że prawie łamie jej żebra. Potem widzi Jane ze łzami w oczach, Paula uśmiechającego się radośnie i Syriusza, który oczywiście rzuca jakimś żarcikiem. Remus ma kilka świeżych blizn po pełni, która skończyła się półtora tygodnia temu, Peter czerwieni się i uśmiecha nieśmiało. Jess, z którą widziała się kilka tygodni wcześniej, wygląda na obrażoną, że jej wtedy nie powiedziała i tłumaczyłaby jej, że to wszystko wydarzyło się po egzaminach. Bert przytula ją lekko i żartuje, że nie widział jej w wizji. Potem wszyscy milkną i pojawia się on…
    – Na brodę Merlina! Lily Evans! – Prawie on."

    OdpowiedzUsuń
  13. Tytuł bloga: Słodki Pamiętnik
    Nr rozdziału: Rozdział 39
    Adres bloga: https://slodki-pamietnik-i-slodki-sekret.blogspot.com/
    Autor bloga: Fochatka
    Fragment:
    - Ja... Nie wiem... - Ze zmartwioną miną przycisnęłam ręce do piersi. Chwilę potem to JA chwyciłam go za ręce. - Gdybyś wiedział... Chyba się w tobie zakochałam! - wypaliłam na jednym wdechu.
    Nataniel spojrzał mi prosto w oczy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Live fast, die young
    08.
    https://cherub-life.blogspot.com
    Autumn

    – …byłem po prostu szczery – dokończył Joshua.
    I od razu tego pożałował. Faith spojrzała na niego tak, jakby mogła zabić go wzrokiem, po czym uśmiechnęła się zaciśniętymi ustami, pokiwała parę razy głową i szybkim krokiem wyszła z basenu. Joshua zdążył usłyszeć, że mruczała coś pod nosem.
    Może jakieś klątwy.
    Wpatrywał się w jej plecy, dopóki nie zniknęły z jego pola widzenia.
    – Życie z babami – mruknął, przewracając oczami.

    OdpowiedzUsuń
  15. Murderous Game
    1. Bestia popełnia samobójstwo
    https://we-cannot-exist.blogspot.com/
    Susan

    Rozmarzony wizją świątecznego nastroju nawet nie zauważył osoby przed sobą. Nagle uderzył czołem w czyjeś plecy i zanim zdążył cokolwiek zrobić, zobaczył, jak pchnięty przez niego człowiek poślizgnął się na śniegu i wypadł na jezdnię, wprost pod podjeżdżający samochód dostawczy.
    Bestia krzyknął i rzucił się z wyciągniętymi rękami, chociaż nie wiedział, co to miałoby zdziałać. Człowiek wykazał się za to większym refleksem, bo natychmiast skoczył, prześlizgnął się zwinnie po masce dostawczaka i zgrabnie wylądował po drugiej stronie chodnika. Garfieldowi opadła szczęka, podczas gdy tamten otrzepał się ze śniegu, jak gdyby nigdy nic.

    OdpowiedzUsuń
  16. 1. Music is a scenography of feelings
    2. Prolog
    3. http://let-her-go-leonetta.blogspot.com
    4. Malusiaa Herondale
    5. Buenos Aires to jedno z największych miast Argentyny. Mieszka tam około trzech milionów osób, więc nie jest tak trudno się w nim ukryć, zniknąć gdzieś w tłumie, który szturmuje ulice każdego dnia. Wszyscy są zapracowani, ciągle gdzieś się spieszą, nie zwracają uwagi na otaczających ich ludzi. Każdy widzi jedynie swoje cele, a życie rozgrywa się wśród pikseli wirtualnego świata, nie tego realnego. Nikt nie spogląda na nic, nie zatrzymuje się ani na chwilę, by rozejrzeć dookoła: liczy się tylko telefon, liczba obserwatorów na Instagramie czy polubień na Facebooku. Emocje stały się cyfrowe, a miłością nazywa się emotikony z serduszkiem. Ludzie koncentrują się tylko na osobach ważnych w ich świecie, pomijając jednostki nie wyróżniające się z tłumu. To miasto stwarzało idealne okoliczności do bycia całkowicie anonimowym, do zniknięcia... Wymarzoną sytuację dla osób takich jak ona.

    OdpowiedzUsuń

szablon wykonany przez oreuis
szablon wykonany przez oreuis