sobota, 18 listopada 2017

Informacja

Ze względów osobistych, na które nie mam wpływu, zawieszam działalność spisu do środy, 22 listopada. Potem nadrobię wszystko.
Pozdrawiam i przepraszam,
//Natulusia

piątek, 10 listopada 2017

[330] Tu eres lo que necesito

{kliknij w obrazek, aby przejść do opowiadania}

Leon Verdas jest synem milionerów. Niechcianym synem i chłopakiem uważanym przez rówieśników za 'kujona'. Gdy kończy osiemnaście lat zostaje wyrzucony z domu i zmuszony do pracy w barze z burgerami. Zrezygnowany i załamany stara się o stypendium, aby móc zamieszkać w akademiku. Wydaje się, że wszystko zaczyna się układać, ale jest jeszcze jeden problem. Nastolatek ma zamieszkać z dziewczyną. W czym problem? Chłopak nigdy nie dogadywał się dobrze z płcią piękną. Jak potoczą się losy dwójki współlokatorów? Czy przypadną sobie do gustu?

Autor: Malusiaa
Status: Trwające

[329] Unpredictable - Sitek FF

{kliknij w obrazek, aby przejść do opowiadania}

Majka, spokojna dziewczyna, która prowadzi spokojne życie, jednak jej związek zaczyna się psuć i rzeczy, które jej się przytrafiają są dość dziwne. Osoby, które spotyka, rzeczy, które widzi, sytuacje, które są nielogiczne... Czeka na dzień, w którym pojawi się ktoś, kto wytłumaczy jej co się tak naprawdę dzieje.

Autor: Pijawka (dawniej Weronika Grrr)
Status: Trwające

[037] Nowe rozdziały

Kroniki Dzikiego Rodu

Cena wolności

— Dimirynie, miasto należy do ciebie – usłyszał głos z prawej strony.
— Zawsze należało – odparł bez cienia emocji, nie odrywając wzroku od tłumu – Oni to wiedzieli...
— Dzięki czemu znów obyło się bez strat – jeździec, w jedwabnej czerwieni wystającej spod półpłytowej zbroi błyszczącej niemalże jak polerowane srebro, zatrzymał się obok szmaragdowego mężczyzny.
Folgi, metalowe płytki połączone od spodu nitowaną skórą, cicho zaklekotały pod płytą naramiennika, gdy sięgnął rękami do szyszaka, o półkolistym dzwonie, któremu prezencji nadawał nie tylko połysk, ale i wysoki grzebień oraz ruchomy, jakoby metalowy język, ochraniacz karku.
— Wy Lenyanie, nie straciliście... Ja, owszem – rzekł smutno Oswobodziciel.
— Ile warte jest życie dla eleara, który spędził je całe w niewoli? – odparł, spoglądając na tłum ludzi.
— Nie po to mnie poparliście? Żeby nieść wolność, tym którzy jej nie zaznali? – obrócił swoją jasną twarz o delikatnych niemal dziecięcych rysach. Długie spiczaste ucho wyłoniło się spod płaszcza ciemno-brązowych włosów.
Szlachcic pokręcił głową, zdjął gwałtownie dłoń z rękojeści i machnął lejcami, aby dostojnego ogiera skierować stępem w dół wzniesienia. Dimiryn podążył wzrokiem za potężną sylwetką rycerza, którego plecy ochraniała gruba skóra. Oddalający się powoli Lenyanin, rzekł:
— Za wolność się płaci... Zawsze... krwią...

Autor: Alan Dzikowski "Cathbar"

_________________________________________________________________________________

Gdy kochamy

7. hush, don't speak

Nie potrzebowałam czasu na uświadamianie sobie tego, co się stało – rozumiałam to aż nazbyt dobrze. Rodzice nie wrócą na święta do domu. Będę w święta sama z bratem. Ale przecież to niemożliwe. Nie możemy być sami w tym czasie, nigdy nie byliśmy. Doceniałam to, że rodzice zaufali nam na tyle, żeby wyjechać do pracy do innego miasta i byłam dumna z tego, że ja i Maks jesteśmy na tyle zorganizowani, by dawać sobie bez nich radę, ale nie wyobrażałam sobie, żebyśmy mieli spędzić bez nich Boże Narodzenie. Zaczęłam nawet żałować tego, jak chętnie zgodziłam się na wyjazd rodziców. Czułam wszechogarniającą złość – na siebie i na nich, choć ta druga mogła być trochę nieuzasadniona i na wyrost, w końcu nie chcieli źle, nie mogli przyjechać ze względu na pracę, dzięki której możemy żyć na poziomie.

Autor: Fangirl

_________________________________________________________________________________

piątek, 3 listopada 2017

[036] Nowe rozdziały

Chambermaid

Rozdział 12

Opatulona szalikiem podążałam w stronę przystanku. Było chłodno, a ja chciałam jak najszybciej znaleźć się już w ciepłym domu. Szłam żwawym krokiem nie rozglądając się na boki, więc gdy nagle prawie na kogoś wpadłam, aż podskoczyłam.
— Hej, gdzie tak pędzisz?
Vince złapał mnie za ramiona. Odeszłam na krok. Byłam w lekkim szoku. Naprawdę nie sądziłam, że jeszcze kiedykolwiek go spotkam.
— Co ty tu robisz?
— Przyjechałem z tobą pogadać.

Autor: Lux

_________________________________________________________________________________

Gdy kochamy

6. to know myself

Nadstawiłam uszu. Chociaż nie podejrzewałam Henryka o to, żeby był wobec mnie nieszczery i jedynie mamił mnie komplementami czy pocałunkami, by pewnego dnia okazało się, że bezczelnie mnie wykorzystuje, ciekawiło mnie, jaki obraz mnie wykreuje w rozmowie z kimś trzecim, zapewne nie przypuszczając, że jestem tuż obok i słucham.
– Trudno mi to opisać – odezwał się po dłuższej chwili. – Musiałbyś ją spotkać, żeby w pełni zrozumieć. Jest wokół niej taka aura... silnej delikatności, powiedziałbym. Patrzysz na nią i pragniesz ją chronić za wszelką cenę, chociaż wiesz, że doskonale poradzi sobie bez ciebie, ba, właśnie ciebie może w jakiś sposób zniszczyć, jeśli zechce. Rozmowa z nią jest jak taniec z kimś, z kim wspólnie trenujesz od lat – idealna. Chyba z żadną kobietą nie dogadywałem się tak dobrze, a było ich kilka z moim życiu. Rozumiesz?

Autor: Fangirl

_________________________________________________________________________________

Wstegeszczu

Ręka z ołowiu, serce z papieru

Anka siedziała na starym tapczanie, sącząc parującą jeszcze herbatę. Choć w kominku trzaskał ogień, odczuwała przeraźliwe zimno, sięgające do szpiku kości.

Wszedł Piotr. Usiadł obok niej, położył swoją ciepłą dłoń na jej dłoni. Anka odłożyła kubek na stolik, starając się nie zakłócić ciszy. Zacisnęła zęby. Jego dotyk aż palił.

– Wylałam herbatę – powiedziała, patrząc na pełny kubek.

Autor: Wstegeszczu

_________________________________________________________________________________

sobota, 21 października 2017

[328] Opowiadania Pelci

{kliknij w obrazek, aby przejść do opowiadania}

Stella Harrison umiera po środku kuchni swojego syna. Po jej śmierci czwórka rodzeństwa Harrisonów znajduje list oraz pamiętniki matki. Poznaj razem z nimi szalone życie Stelli, która mimo przeciwności losu, za długiego i niewyparzonego języka, robienia 101 gaf dziennie, ciągłego przewracania się oraz pakowania w kłopoty, okropnego ojca i długo letniego friendzonu, pozostała do końca życia uśmiechniętą i zdrowo zakręconą kobietą, która szła przez życie jak burza. Daj się zauroczyć tajemniczemu Londynowi, seksownemu Madrytowi i urokliwej wiosce zabitej dechami. Przeczytaj historię życia, która równie dobrze mogłaby być Twojej mamy, ale jest jej wstyd ją opowiedzieć.

Zapraszam.

Mam nadzieję, że pokochacie Stellę z całego serca.

Autor: Pelcia
Status: Trwające

[327] Lwica i wąż

{kliknij w obrazek, aby przejść do opowiadania}

Malfoy. Arystokrata. Wąż.
Granger. Szlama. Lwica.
Krążą wokół siebie, nie pozwalając zapomnieć o dawnych uprzedzeniach.
Walczą ze swoimi uczuciami, zagłuszając głos sumienia.
Nie szukają miłości, to ona znajduje ich.

Autor: Banshee
Status: Trwające

[326] Słowiańska korespendencja

{kliknij w obrazek, aby przejść do opowiadania}

Jest to zbiór listów 517-letniej Włodzimiry Stańczyk i niewiele młodszej, bo około 300-letniej Rosavy Kwiecisz, która żyjąc przez większość czasu w niewiedzy o otaczającym ją fantazyjnym świecie mitologii słowiańskiej, jaką znamy jak i takiej, która nadal pozostaje dla nas tajemnicą. Dziewczęta poznają swoje historie i zaprzyjaźniają się za pośrednictwem intrygi ich rodziców i opiekunów.
Zapraszam do poznania listownej rozkwitającej przyjaźni, opartej o zawierzenie w ciemno przeczuciom rodziców.
Oto przedstawiam wam nasze główne bohaterki Włodzimirę Dominikę Jagnę Stańczyk - córkę Perperuny oraz Rosavę Liliję Kwiecisz - córkę Jaryły, z gościnnym udziałem Tadeusza Mazowieckiego - syna Welesa.

Autor: Yan-San & Remmeliene
Status: Trwające

[325] Creepypasta ze snów

{kliknij w obrazek, aby przejść do opowiadania}

Zbiór opowiadań i historii mających na celu wywołanie o czytelnika uczucia strachu. Treść opowiadań jest czymś pomiędzy fikcją ,a prawdą.

Autor: David Creepypasta
Status: Trwające

[324] Song of the white Raven

{kliknij w obrazek, aby przejść do opowiadania}

Lilię Queen poznasz w dniu, w którym wydaje się jej, że straciła już wszystko, że nic jej nie czeka, że nic dobrego już w życiu nie zazna. Pozbawiona marzeń, bez nadziei na przyszłość, złamana duchem i sercem. Jednak myli się, jej życie nie skończyło się, to nie koniec, to dopiero początek. Ona o tym jeszcze nie wie, ale Ty już tak. Przed Lilią życie właśnie staje otworem, dokładnie 22 lipca o godzinie 16.13, wszystko, co dobre w jej życiu właśnie się zaczęło. Ponownie stanęła w blasku świateł.
Drogi czytelniku, nie zdradzę Ci teraz jej historii, nie opowiem Ci o jej przyszłości. Poznasz ją, śledząc losy Lilii – strona po stronie, zdanie po zdaniu. Dlatego zapraszam Cię, usiądź wygodnie. Lilia właśnie ponownie wychodzi na scenę.

Autor: Claudia Nixon
Status: Trwające

piątek, 20 października 2017

[035] Nowe rozdziały

Gdy kochamy

5. blessing/curse

Czułam, że to wydarzenia poprzedniego dnia tak mnie przytłaczają, jednak nie rozumiałam, dlaczego. Wcześniej relacja z Henrykiem była moją siłą napędową, życie było piękniejsze, a ja sama – lżejsza. A teraz? Emocje i myśli ciążyły na mnie jak worek kamieni. Z tego wszystkiego zapomniałam o kartkówce z historii, którą mieliśmy rozpocząć dzień – zdziwiłam się, gdy nauczycielka kazała nam wyjąć kartki. [...] Cieszyłam się z faktu, że jestem słuchowcem i że to właśnie Henryk jest moim korepetytorem; te dwie rzeczy złożyły się na to, że – chociaż nie pamiętałam o kartkówce – byłam przygotowana. Pamiętałam każde słowo usłyszane od niego podczas ostatnich korepetycji i choć mogło to przeobrazić się w moje przekleństwo, tym razem było naprawdę przydatne.

Autor: Fangirl

_________________________________________________________________________________

Szept ostrza

Rozdział 10 cz.2

– Wiem, i tak będziesz milczał. Nawet nie udajesz, że jestem w tym wszystkim istotna i dziękuję ci za to… ale jeśli któryś z twoich kompanów znowu nazwie mnie brzydulą…
Nie wiedziała, co mogłaby zrobić. Nie miała nikogo, kto by się za nią wstawił. Nie dysponowała siłą, dzięki której mogła wygrać.
– Nie jestem taka okropna – mówiła dalej, bo kiedy wypełniała cisze brzmieniem własnego głosu, czuła się bezpieczniej. – Może nie przyszłam na świat jako ślicznotka, którą kąpano w mleku. Nie mam nastu lat, pięknego ciała, błyszczących włosów, delikatnych dłoni, niczego… ale nie jestem taka okropna.

Autor: Karolina


_________________________________________________________________________________

Opowieść z Miasta Magii


Rozdział XI

Drzwi otworzyły się nagle, a dziewczyna aż podskoczyła. Do środka wpadła Stace — wyraźnie zdyszana, jakby biegła całą drogę z... skąd właściwie?
— O rany, nie uwierzysz, co ta idiotka wymyśliła! — zawołała do Anelli, zatrzymując się tuż przed podwyższeniem, oddychając ciężko. Machnęła w stronę drzwi. — Musisz to zobaczyć! Po prostu brak mi słów!
Anella otworzyła usta, zamknęła je i spojrzała na Steena, który zmarszczył brwi.
— Coś się dzieje? — zapytał, podnosząc się.
Stace wstrzymała go gestem.
— Chyba nic na tyle poważnego, żeby wymagało interwencji. Na razie, przynajmniej. Dzień dobry, tak w ogóle. Przepraszam, że tu tak wpadłam. — Zwróciła się do Anelli: — Idziesz?
Autor: kudikot


piątek, 13 października 2017

[323] Sen o Warszawie.

{kliknij w obrazek, aby przejść do opowiadania}

Rok 2125. W przyszłym roku minie setna rocznica wybuchu III wojny światowej. Ludzkość próbuje zbudować nową cywilizację na zgliszczach tzw. starego świata. W kraju nad Wisłą utworzyły się liczne grupy przetrwania. Jedne z nich przybrały formę niezależnych organizacji bojowników, inne znalazły się pod kontrolą rządu. Rząd aktualnie funkcjonuje jako tajny, podziemny system, z którego niewiele osób zdaje sobie sprawę. Niespostrzeżenie na polskich terenach pojawili potomkowie ludzi biorących udział w początkowej fazie dawnego konfliktu. Dla podziemnego systemu są wrogami numer jeden, mimo to ich prawdziwe cele pobytu nie są znane. 

Autor: Georgia
Status: Trwające